Zgniłe wrota do przygody.
Kariera Blogera, czyli początki ..
Siedzę w magazynie w edynburgu, zimno trochę tutaj, bluza i kurtka całe w pyle drzewnym, oczy pięką ... ze starości zapewne..
Muszę skończyć ramkę pod drzwiczki kiblowe , która to po prostu wygniła poprzedniemu właścicielowi Gienka , a którego to faktu starałem się nie zauważać od zakupu Gienka we wrześniu. I któregoś popołudnia nadszedł ten wielkopomny moment - złapałem za drzwiczki i .. ohhh kurwa!.
Ta moja ciekawość , to zdziwienie w oczach i hasło w głowie - "a co to tam jest??" , doprowadziło mnie do czynu strasznego : rączkami złapałem te kibelkowe wrota i lekko szarpnąłem.. Matko Święto co Ostrej bronisz bramy! Jak mi sie to wysypało .. jaka tragedia, jakie zgliszcza.. wsadziłem paluchy głębiej i o Jezusie Nazareński! Podłoga też .. Niech to dunder świsnie!!
![]() |
| drzwiczki .. |
Moment znany chyba wszystkim posiadaczom starszych kamperów , a już na pewno tych kupionych tanio, w nocy i z niewiadomego źródła. Moment, w którym jakbys miał żonę to w jej jędrne bądź uschłe cycki włożył byś twarz i zaczął skomleć jak wiejski kundel na deszczu.
Moment , w którym panika wdziera się w trzewia jak wódka w krwiobieg - niezauważalnie acz skutecznie.
Bo tak to jest jak spełniasz marzenia ale nie do końca masz na to wystarczające środki .. no coż , skoro powiedziało się A..
Coż zacz to Gienek ? Ano owo marzenie , które nieoczekiwanie spełniło się we wrześniu 2023 - kamper , pełnoprawny kamper marki Knaus , zwodowany w 1991 roku na podwoziu jakże niesamowicie opływajacej w niespodzianki marki Fiat. Fiat Ducato. Ducatini moje, Ducatello wręcz.
Marzenie moje z wygniłymi drzwiczkami kiblowymi (jak się okazało nie tylko drzwiczkami) zakupiłem bardzo szybko , głęboko wierząc iz popełniam przestępstwo, a przynajmniech grzech pychy i nieskromności : sądziłem iż wręcz okradam z niesamowitej okazji poprzedniego właściciela Gienka - kuriera DPD z Alloa.
Gdzie jest Alloa , czemu Gienek , kimże ja jestem - o tym w nastepnym wpisie, chyba że mi palce urwie albo utnie podczas tych moich remontów ..
Po zakupie i lekko otwierającej oczy podrózy do domu - a i dzięki uprzejmości i znajomości tematu kolegi Wiesława Cwała - oakazało się, oczywiście że okazało się , że nie była to okazja. Oczywiście siłą rozpędu emocji i adrenaliny nadal wierzyłem że za bezcen kupiłem wręcz rydwan ognia ze złota , który poniesie mnie w kierunku upragnionej wolności .. i brnąłem w to Gienkowe szaleństwo.
Ale... jakieś plusy były. kamperek jest fantastycznie wyposażony , na czele z kibelkiem (wraz z wygniłą ramką do drzwiczek kibelkowych ) ogrzewaniem , solarami i inne takie srata tata. Nic z tych rzeczy nie umiałem uruchomić , no ale Knaus! myślę sobie - niemiecka precyzja i solidność. I tu przynać rację trzeba - bo nawet jak zgniło, to tak po niemiecku. Na wskroś i bez pardonu. Precyzyjnie zgniło wszystko. Ostał się styropian i blacha 😆
Po nieprzespanej nocy panika nieco zelżała , wspracie "nadejszło" i zabrałem się do roboty.
Zasadniczo mając sporo czasu, trochę różnych pił i jeszcze więcej czasu i pieniędzy - poradzisz sobie z takim problemem bez problemu 😆 - tak mówili ..
I tak ta orgia wolności, przekleństw łez bólu i szczęścia (radość to wielka nie uciąć sobie palca..) zaczęła się w lutym 2024 roku. I jak narazie trwa do dziś . Jestem ciekaw , drogi czytelniku, co porabiam ja i Gienek gdy to czytasz.. Wznosze modły abym w jakimś słońcu się pławił z kompletem czlonków moich..
Ahoj przygodo!
![]() |
| a po odsłonięciu reszty .. |


Komentarze
Prześlij komentarz